BOHATEROWIE
Katarzyna Iwanowicz - przywódczyni łowców rodem z Polski. Zakręcona jak frywolki w karnawale, pyskata, posiada dziwne zwyczaje denerwowania wszystkiego, co żyje. Inni łowcy, nielicząc tych z Polskiej Grupy Bezpieczeństwa Paranormalnego, stanowczo nie lubią tejże osóbki. Wyśmienity snajper, niestety za grosz nie zna się na materiałach wybuchowych. Jeśli zastanie jakąś przeszkodę, zamiast przeskoczyć ją lub obejść - staranuje ją. Właścicielka dziwnego gustu, jeśli chodzi o ubiory.
Jurand Zieliński - łowca i wilkołak w jednej osobie. Mówią o nim, że jest starej daty i faktycznie coś w tym zdaniu jest. Przyłączył się do łowców, chcąc pomagać swoim pobratymcom. Spokojny, łagodny i cierlpliwy, na ogół to właśnie on stara sie trzymać tą rozawanturowana zgraję razem. Jest w związku z Dominiką. Jest z wykształcenia chemikiem.
Władysław Czarnecki - specjalista od psychologii, empatii i planowania. Taktyk, z charakteru to metroseksualny fircyk, która uważa się za bożysze wszystkich kobiet. Lubi dbać o siebie aż do przesady. Dodatkowo, gdy grupa widzi, że przybiera minę znudzonego arystokraty, wiedzą, że coś knuje.
Dominika - z wyglądu idealna pani domu, jednak jest specjalistka od materiałów wybuchowych, którymi zawsze sie nagmiennie zachwyca. Jest spokojna, jednak gdy tylko się zezłości, uważa się, że cokolwiek to będzie - ławka, fotel, w ostateczności goła pięść - cokolwiek by to nie było, będzie bolało. Nie może mieć własnych dzieci, więc resztę grupy traktuje jak swoją rodzinę. Związana z Jurandem.
Gabryś - geniusz i haker w jednej osobie. Ma siedemnaście lat i jest najmłodszą osobą w grupie. Bywa pyskaty i zarozumiały, ma duże mniemanie od sobie, jednak gdy przychodzi do problemów, milknie i czeka, aż ktoś podejmie decyzje za niego. Dominikę traktuje jak swoją matkę, Kaśkę jak starszą, chorą psychicznie siostrę. Skrycie podziwia Władysława, ale nigdy do tego się nie przyzna.
Murad - Turek, łowca, który zawsze szanował grupę Kaśki. Perfekcjonista, człowiek zrównoważony i inteligentny. On i jego ludzie działają według starego, łowieckiego credo.